By URL
By Username
By MRSS
Enter a URL of an MRSS feed
 
or

Północ już była, gdy się zjawiła nad bliską doliną jasna łuna, którą zoczywszy i zobaczywszy, krzyknął mocno Wojtek na Szymona: Szymonie, kochany, znak to nie widziany, że całe niebo czerwone! Szymonie, kochany, znak to nie widziany, że całe niebo czerwone! Na braci zawołaj, niechaj wstawają, Kuba i Mikołaj niech wypędzają barany i capy, owce, kozły, skopy... Na braci zawołaj, niechaj wstawają, Kuba i Mikołaj niech wypędzają zwierzęta w stodole zamknione. Na te wołania z smacznego spania porwał się Stach z Grześkiem i spadł z broga. Maciek truchleje, od strachu mdleje, woła: Uciekajcie, ach, dla Boga! Grześko żebro złamał, Stach na nogę chromał, bo ją w kolanie wywinął. Grześko żebro złamał, Stach na nogę chromał, bo ją w kolanie wywinął. Oj oj oj dla Boga! - Pawełek wola, uciekajcie prędko gore stodoła, Pogorzały szopy i pszeniczne snopy, Oj oj oj dla Boga! - Pawełek wola, uciekajcie prędko gore stodoła, Pogorzały szopy i pszeniczne snopy, Jam zginął.