Redakcja TVP poprosiła warszawskiego rapera Żuroma o komentarz w sprawie zajścia podczas imprezy "Winobrania" w Zielonej Górze 12 września 2009 roku.
Przypominamy, że chodzi o skandal z udziałem poznańskiego rapera Peji, który sprowokowany zachowaniem
show more...
małoletniego fana namawiał tłum do publicznego linczu. Więcej o całej sprawie przeczytasz TUTAJ.
Komentarz Żuroma do całego zajścia możesz zobaczyć na jego oficjalnym profilu youtube lub na samym dole newsa.
Poniżej oświadczenie rapera jakie pojawiło się na jego oficjalnym profilu Facebook:
"Nasze drogi z Peją się rozeszły, jednak dzisiaj otrzymałem bardzo wiele telefonów od osób prywatnych jak i różnych przedstawicieli mediów, w sprawie zajścia w Zielonej Górze. Zaowocowało to krótkim wywiadem do dzisiejszego wydania "Wiadomości" na TVP1. Uważam, że winni są obaj. Poszkodowany "fan" nie powinien prowokować rapera oraz sam Peja, który jest doświadczonym artystą scenicznym i widok zwykłego "fucka" nie powinien robić na nim wrażenia. Mógł kolesia ośmieszyć w kulturalny sposób a nie wzburzać tłum przekleństwami w kierunku winowajcy. Mogło się to zakończyć tragicznie i dzisiaj ludzie nosiliby czarne kokardki. Najgorsze, że cierpi na tym kultura Hip Hop'u i ludzie patrząc na zachowanie poznańskiego rapera mają tą muzykę za chamsko-chuligańską. Peja jest dorosłym facetem i powinien przewidzieć konsekwencje wybuchu swojej agresji. Koleś miał 15 lat i na pewno nie zdawał sobie sprawy z tego co robi. Traktował to jako żart, tak jak dzieci jadące w autobusie na wycieczce szkolnej pokazują kierowcom przez szybę "fucki". Jest dla wielu idolem, wzorem do naśladowania i nie powinien tak się zachowywać. Rozumiem jego zdenerwowanie, ale są pewne granice. Uważam też, że największą winą powinien zostać obarczony organizator i zatrudniona ochrona. To oni powinni zareagować jak najszybciej, widząc co dzieje się na scenie. Najlepiej byłoby gdyby obaj (Peja i "fan") teraz się dogadali i zapomnieli o sprawie, bo jak za to się weźmie prokuratura i policja, to nic dobrego im nie wróży..."
show less...